Internet, internet, kochany internet. Tak wiele spraw nam ułatwia, prawda? Lubię grzebać w internecie. Youtube, facebook, onet, kwejk... wiele, wiele innych. I blogi. Blogi to od paru miesięcy jedno z moich rytualnych, codziennych zajęć. Na jedne wchodzę tylko raz, inne odwiedzam często i czekam niecierpliwie na wpisy. Niektóre tylko czytam, stoję z boku, obserwuję.
Czasem, gdy tak krążę po blogach, nachodzą mnie pytania.
Czemu blogerzy tak chętnie pozostają anonimowi? Chowają twarze za pseudonimami? Nie powiem, że nie wiem, sama przecież tak robię.
Czy chodzi o czystą kartę? Może o bezstronność opinii? A może...może o to, żeby móc do woli kłamać? Czy też pokazać twarz jakiej nie ma się odwagi pokazać w "prawdziwym" życiu? Czy jest to wynik samotności i tego, że nie ma się komu zaufać, komu wygadać?