Święta skończyły się już dawno. Powróciliśmy do szarej rzeczywistości, swoich obowiązków, swojego "normalnego" życia. Prezenty, w zależności od tego, jaką radość nam sprawiły albo leżą w kącie, albo w zaszczytnym miejscu. Albo lądują na ulicy. Wiecie już do czego zmierzam?